 |
 | (258) |
 | (53) |
 | (159) |
 | (214) |
 | (81) |
 | (223) |
 | (330) |
 | (42) |
 | (316) |
 | (168) |
|
 |
 |
 |
| (30-07-2010 01:31) |
| (29-07-2010 11:35) |
| (29-07-2010 12:33) |
| (29-07-2010 10:37) |
| (29-07-2010 02:12) |
|
 |
 |
|
 |
 |
Witamy w serwisie felieton.pl.
Znajdziesz u nas wyselekcjonowane felietony - efekt szerokiej współpracy portalu z internetowymi twórcami, którym serdecznie dziękujemy za włożony wkład.
Warunkiem umieszczenia felietonu w katalogu www.felieton.pl jest jego aktualność, popularność poruszanego tematu, humorystyczne podejście do dzieła oraz opinie licznej grupy internautów - bezwzględnie oceniających lekkość pióra autora. To dzięki Wam czytelnicy - w katalogu nie ma przypadkowych publikacji, a każdego dnia serwis jest odwiedzany przez tysiące osób, poszukujących rozrywki i/oraz nowego spojrzenia na rzeczywistość.
W dziale "poczekalnia" znajdziesz nowe felietony - kandydatów do wejścia na łamy głównej strony. I ty możesz spróbować swoich sił! Do tej pory odwiedziło nas już ponad 1 mln. internautów, a zatem Twoja twórczość ma szanse na bycie dostrzeżoną przez innych!
|
 |
 |
 |
|
Żyje i pomrukuje. Piszę oczywiście o moim Whirpoolu. Już mu niczego złego nie życzę, gdyż każda jego awaria – to finansowa katastrofa dla mnie. Niech się ma dobrze i żre prąd w dalszym ciągu. W środku – gomółka sera i nikczemny zezwłok niegdysiejszego kurczęcia. Co mi tam! Może jeszcze kupię lody.
Inaczej ongiś bywało. Oczywiście były lodownie sytuowane obok spiżarni. Ale w zimie nie trzeba ich było nadmiernie zapełniać. Mrożenie odbywało się na wolnym powietrzu. |
Henryk Pustkowski |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Wśród wielu definicji człowieka znajdziemy i taką (podobno autorstwa Arystotelesa), która określa go jako „zwierzę z umiejętnością śmiechu”. Rzeczywiście, często płaczemy ale równie często śmiejemy się. A śmiejemy się z wielu rzeczy – przede wszystkim z samych siebie. Śmiech ma wielką siłę katarktyczną (oczyszczającą) i terapeutyczną. Dawni retorzy wiedzieli, iż można pozyskać życzliwość słuchaczy serwując im w czasie przemowy jakąś zabawną anegdotkę (tzw. chreję). |
Henryk Pustkowski |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Wśród wielu definicji człowieka znajdziemy i taką (podobno autorstwa Arystotelesa), która określa go jako „zwierzę z umiejętnością śmiechu”. Rzeczywiście, często płaczemy ale równie często śmiejemy się. A śmiejemy się z wielu rzeczy – przede wszystkim z samych siebie. Śmiech ma wielką siłę katarktyczną (oczyszczającą) i terapeutyczną. Dawni retorzy wiedzieli, iż można pozyskać życzliwość słuchaczy serwując im w czasie przemowy jakąś zabawną anegdotkę (tzw. chreję). |
wardęszkiewicz |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Nigdy nie interesowałem się boksem, ale Andrzej Gołota zawsze sprawiał że adrenalina skakała mi w górę jak cukier mojej babci po zażyciu eleklerka. Nigdy nie zapomnę jak Andrzej bił się za wielką wodą z Lenoxem Lewisem. Do 4 rano grałem z zapałkami na powiekach w jakąś głupią grę na kompie a gdy walka się wreszcie zaczęła nie zdążyłem wyłączyć komputera gdy Andrzej już leżał. Ahhh te wspomnienia. Nie powiem, że nie czekałem na walkę z Adamkiem ze zniecierpliwieniem. |
chamuczyński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Parę dni temu wybrałam się ze znajomym na spacer. Akurat przechodziliśmy obok kiosku LOTTO, przed którym stała długa kolejka klientów. Wszędzie pełno było porozwieszanych plakatów informujących o wielkiej kumulacji.
- Zobacz, musimy wypełnić kupon, do wygrania jest 18 milionów! Wiesz, co moglibyśmy sobie kupić za takie pieniądze? – zawołał mój towarzysz i ustawił się w kolejce. |
Golab |
|
|
|
 |
 |
 |
|
„Trzeba się uczyć, przeminął wiek złoty”. Niestety czas złotych wakacji przeminął i nadszedł szary słotny czas akademickiego trudu. I ja się douczać muszę, i ja ślęczę nad księgami. Ostatnio jednak częściej ślęczałem przed komputerem, zmuszając to moje stareńkie i powolne bydlątko do ganiania po internetowych stronach. Potrzebowałem nowych materiałów do tak ulubionej [he !, he !] przez studentów retoryki. |
Henryk Pustkowski |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Jak długa droga dzieli nas, a ściślej, nasze umęczone oczy, od skarbnicy newsów – swoistego imperium odrealnionych historii i niebanalnej rzeczywistości? Ano, droga ta zamyka się między dwoma strategicznymi punktami – naszą starą, wygodną (bądź wystylizowaną i mało komfortową) sofą a oknem. Okno to jest konstruktem nie tyle ponadczasowym, co podatnym na zmiany. Było zwykłym odbiornikiem telewizyjnym, a w końcu podsufitową plazmą. |
Aleksandra Kaczmarek |
|
|
|
 |
 |
|
 |
 |
| (21-07-2010) |
| (20-07-2010) |
| (13-07-2010) |
| (07-07-2010) |
| (05-07-2010) |
|
 |
 |
 |
| (319464) |
| (309045) |
| (186796) |
| (169552) |
| (153955) |
|
 |
 |
 |
| (5,00) |
| (4,82) |
| (4,73) |
| (4,73) |
| (4,72) |
|
 |
 |
|