Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Na tropie obyczajów
Na tropie obyczajów
Obserwujemy się nawzajem i choć nie zawsze się ze sobą zgadzamy- przyjmujemy obyczaj jako spadek najwyższej konieczności, bo w starciu z naszą krajową ksenofobią stajemy się łatwym celem ,takim socjalnym demonem na którego łatwo znaleźć zaklęcie.
Odejście poza strefę obyczaju zazwyczaj spotyka się z wyraźną niechęcią społecznej opozycji. To jest jeden z główniejszych powodów dla których staramy się nie odstawać od reszty i wtapiamy się w pejzaż narodowej tożsamości. Tak jest po prostu najbezpieczniej i tak jest już długo ,dlatego nikt nie zadaje sobie takich pytań. Z czasem to wrosło w skórę jak chityna ,tworząc twardy i odporny pancerz obyczaju w którym budzi się większość polaków.
Ten cały narodowy mechanizm opiera się na długoletniej tradycji. „Tradycja - rzecz święta.”
Tradycja to ukłon w stronę naszych przodków ,to nasze korzenie ,nasza historia i nasze świadectwo wspólnoty. Niestety pewne elementy naszej obyczajowości zarówno te korzenne jak i te nowej generacji przeszkadzają nam nie tylko w odniesieniu osobistego sukcesu ,ale przede wszystkim w społecznych relacjach…
Jakie jest najczęstsze i najbardziej utarte pytanie ,które zadaje polak polakowi ? To bardzo proste- pytanie brzmi :
„Co zrobisz jak trafisz 6 w totolotka ?”
Oczywiście formuła „co zrobisz” oznacza tyle samo co -„na co przepieprzysz pieniądze” i tu zaczyna się podróż w przestworza sennych marzeń.
Zwróćmy uwagę na to pytanie. Gdyby mu się bliżej przyjrzeć to brzmienie tego pytania oznacza, że każdy prędzej czy później trafi tą symboliczną „6stkę” ,że to nieodzowny etap życia w tym kraju.
Każdy z nas miał w szkole na lekcji matematyki rachunek prawdopodobieństwa i pierwszą rzeczą jaką się uprawdopodobniało z profesorem było zawsze trafienie pożądanej 6stki w totolotku.
Obojętnie w jakim województwie ,w jakiej placówce szkolnej byśmy nie obliczali zawsze szansa na wygraną wynosi 1 : 13 983 816.
Skoro są ludzie (a takich znam) ,którzy nie umieją przeczytać tej drugiej liczby to oznacza ,że to naprawdę spora liczba i tym samym cholernie nikła szansa na wygraną. Jak wiemy znaleźli się niepogodzeni z tym losem i podważają podstawowe założenia matematyki.
Tworzą specjalne systemy liczbowe ,obserwują fazy księżyca ,znaki zodiaku i studiują kalendarz majów. Oczywiście zdarzyły się niejednokrotnie wygrane ,ale do nikogo chyba nie dotrze ,że były zawsze podyktowane siłą przypadku czyli zwyczajnym szczęściem. Ostatnio okazało się ,że głupi ma szczęście ,bo nie zgłosił się po swoją wygraną.
Wyznam wam w sekrecie ,że jak ja wygram to uszczęśliwię siebie ,bliskich i za resztą zwiedzę Amerykę południową ,ale ciii…
Polacy to ludzie przesądni ,którzy naprawdę potrafią głęboko wierzyć (nie koniecznie w Boga niestety). Polacy potrafią przyjąć istnienie wszystkich zależności między odpowiednimi wydarzeniami ,które są tak irracjonalne ,że przekraczają wyobraźnie najwybitniejszych pisarzy dziecięcych. Jak widzicie na chodniku jakiegoś idiotę ,który trzyma się za guzik od spodni jego kolegi to nie oznacza ,że ma ochotę mu coś wyznać tylko ,że w pobliżu znajduje się umorusany kominiarz. Jak widzicie samochód dostawczy ,który z wielkim impetem zaczyna hamować i zawracać to oznacza ,że w pobliżu jezdni grasuje czarny kot.
Jak widzicie moją mamę to pod żadnym pozorem nie kładźcie torebki na podłogę ,bo „wam pieniądze pouciekają !” Nigdy nie zapominajcie o paru elementarnych rzeczach ,które pomogą wam w życiu codziennym:
Nawpychajcie rybich łusek do portfela i nazajutrz bądźcie pewni ,że przybędzie wam parę złotówek.
Idźcie koniecznie do „talizmanu” i kupcie jakiś wisiorek ,bo może czyhać na was jakieś niebezpieczeństwo ,jakaś klątwa albo niespłacone raty za matę ozonową.
Pod żadnym pozorem nie dotykajcie kart tarota ! Jak wam ktoś życzy powodzenia to nie dziękujcie.
Chodźcie do wróżki co najmniej raz do roku-spowiedź może poczekać.
Przestańcie ściskać kciuki jak krew przestaje dopływać w okolicę palców.
Jak was strzyka w biodrze to będzie padać. Jak was swędzi lewa dziurka nosa to będziecie źli. Jak was swędzi dupa to się podrapcie…
Co ja najczęściej robie na tej stronie ? Narzekam. Dlaczego ? Bo jestem polakiem. Dlaczego Polacy narzekają ? Bo zawsze się coś znajdzie na co można ponarzekać. Istnieje też druga strona medalu.
Narzekanie podkreśla nasze wzajemne więzi ,naszą obyczajowo-kulturową wspólnotę. Daje poczucie pewnego rodzaju komfortu ,że żyjemy razem w tym polskim „piekle” ,że razem przez to przechodzimy. Niby to fajne ,ale znam lepsze sposoby żeby się wzajemnie zżywać. Wieczne narzekanie sprawia ,że w młodym wieku zaczynamy dziadzieć i mentalnie jesteśmy starcami przed którymi już tylko stoi perspektywa katafalku.
Jeśli nie uruchomimy tej naszej żarliwej wiary ,którą tak pieczołowicie gospodarujemy w przesądy to żywotność człowieka spadnie i ludzie po 40 roku życia będą mieć święto pierwszego.
Jak pokonać to zniechęcenie? Odnajdujmy radość w każdej drobinie materii jaka nas otacza w każdym dniu. Cieszmy się życiem i z życia. Nie bójmy się świata i nasiąkajmy nim ,bo do cholery umrzemy ! A ja nie chcę !
Czy w Polsce jest coś takiego jak kultura ? Trzeba głęboko zanurzyć rękę w bagnie żeby wyłowić złoty pierścionek. Gdzie jest jej najmniej ? Na polskich drogach ! Bezustanne trąbienie ,zwymyślanie innych uczestników ruchów ,wyprzedzanie na wszelkie możliwe kombinacje ,brawura i to czego nienawidzę czyli wymuszanie pierwszeństwa we wszystkich możliwych okolicznościach.
Na polskich drogach obowiązuje prawo zwyczajowe ,które najbardziej jaskrawieje w dużych miastach- tzw. Prawo miejskiej dżungli : Żryj innych ,bo inaczej ciebie zeżrą . W takiej dżungli najwięcej jeździ dumnych mężczyzn i kobiet ,którym wydaje się ,że potrafią jeździć.
Na to wszystko jak na ironię można spotkać (najczęściej na przejazdach kolejowych) wielkie billboardy z Tomaszem Stockingerem ,który zerka z góry karcącym wzrokiem na przejeżdżających ,a nad nim widnieje napis : kierowco zwolnij. Ja od razu wpadłem na pomysł ,że powinni zrobić obok drugi billboard z Borysem Szycem : Ciśnij ile fabryka dała !
To są w mojej opinii takie najbardziej rzucające się w oczy przywary polaków XXI wieku. Mam świadomość ,że to nie wszystkie i dlatego mam wielką prośbę do was ,do wszystkich czytelników.
Napiszcie co waszym zdaniem jest naszą mentalną słabostką ,która zamyka nam drzwi do prawdziwej europy i ,która sprawia ,że stajemy się globalnym skansenem. Pokażmy ,że mamy dystans do siebie i ,że potrafimy o wiele więcej niż pozostali ,bo polak potrafi ! Pozdrawiam !

Źródło: www.felietony-pana-m.blog.onet.pl
MICHU
Ocena: 1,00, ilość głosów: 2, ilość wyświetleń: 1008
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Na tropie obyczajów
Do LUPUSA
Ciesze się niezmiernie ,że DŁUŻEJ studiujesz politologię (ja bynajmniej takiego przedmiotu nie mam na pierwszym roku) ,ale jak będe potrzebować wykładu to pójde na WYKŁAD.
Maciej Maleńczuk powiedział kiedyś fajne słowa: "Swojsko się czuje w tym polskim gównie". Chce sie otaczac ludzmi ,ktorzy maja dystans do wielu rzeczy ,a przede wszystkim do siebie. Nie podnieca mnie wizja pompatycznych i dumnych polakow. To wlasnie dzieki tym przywarom jestesmy wyrazni ,nawet jesli nie zawsze sa nam pomocne ,ale wlasnie za to kocham polakow ,za ich niedoskonalosc.
Ty na sile chcesz wszystkich wybielic i wmowic mi ,ze wyrzadzam wszystkim krzywde. Polaka trzeba wytargac za ucho ,wygarnac mu ,obic sobie geby i w ten sam dzien podac sobie reke i isc na piwo.
Ty na to wszystko jeszcze przyprowadzasz wojska III rzeszy.
Nie widze w tym jakiejkolwiek zaleznosci pomiedzy krematoriami ,najazdami Napoleona i integracja Hitlera ?!
Nie wprowadzam tu zadnej cenzury ,ale pragne zauwazyc ,ze komentarze o tresciach historycznych z okresu globalnych konfliktow zbrojnych nie pasuja do strony ,ktora ma z zalozenia (przynajmniej w jakims malym stopniu) epatowac lekka formą publicystyki.
Zapamietaj jedna rzecz : Dla mnie jak ktos siebie nazywa "kontrowersyjnym" to ta jakiego kontrowersyjnosc jest watpliwej jakosci.
Dzisiaj Cie wyjatkowo nie pozdrowie.
Przykro mi.
Pan M.
25-10-2007 10:05:52 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Na tropie obyczajów
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

Triumph | wielkopolskie | prawo jazdy Katowice | lubuskie | Jeansy