Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Nowy system - nowy bajer
Nowy system - nowy bajer
Przez ostatnie kilka lat, kiedy umysł mój dojrzewał, a światopogląd kształtował się, dostrzegłem mnogość kontrastów i mistyfikacji. Jestem Polakiem urodzonym w wolnym kraju, w „lepszym” systemie. Żyję osiemnaście lat, obserwując zmianę kursu i podróż Polski w kierunku „cudownego” świata będącego w opozycji do Wschodu. „Wyprawa” ta przywodzi na myśl „Podróż za jeden uśmiech”, aniżeli podróż Rolls-Roycem . Do tego dochodzi fakt, iż nie sposób jest nie zauważyć, że Polska nie podróżuje niemiecką autostradą, lecz drogą przypominającą szosę powiatową. Nie mówię o podróży gospodarczej, natomiast „eskapady medialno-biznesowej”.
Kiedy z wizji udało się wyprzeć disco-polo, najdoskonalszy wytwór polskiej muzyki rozrywkowej, zaczęto szukać nowego, świeżego stylu. Rozwiązanie przyszło szybko. W kraju, w którym bez problemów może funkcjonować skupisko wszelkiego plagiatu i kserokopii, pod postacią narodowego powodu do dumy - Stadionu X-lecia, fortel był nader prosty. Mianowicie skopiujmy, całą Zachodnią kulturę popularną, ich programy oraz ideologię robiąc pieniądz celem najwyższym. Do pełnej adaptacji, trzeba stworzyć jeszcze autochtoniczny show-biznes i gotowe. Wszystko wydaje się idealne, gdyby nie fakt, iż niechlubny plan realizowany w tempie budowy autostrad pod wezwaniem Jerzego Polaczka, niszczy sztukę, a przynajmniej spycha ją w kąt.
Różnica między naszym show-biznesikiem, a Zachodnim show-biznesem jest ogromna. Może uda się nam przykuć wzrok opinii publicznej w stronę powielanych z innych krajów, programów w stylu „Taniec z gwiazdami”. Duża oglądalność-pieniążek jest. Tylko trzeba zastanowić się nad tym, kim są polskie gwiazdy i czy nie powinniśmy nazywać ich gwiazdeczkami. Tandeta, blichtr, sezonowe „mroczki” przed oczami. Tak najprościej da się określić ludzi, których Biznes na siłę wpycha nam przed oczy do kilku programów naraz. Tabloid napisze kilka mitów z życia wziętych naszych „idoli” i gotowe, my ich „kochamy”, a oni komuś znoszą złote jajka. Trzeba się tylko posłużyć schematami i gotowe- rozrywka na najwyższym polskim poziomie.
Kiedy na Zachodzie (poza niektórymi wyjątkami) gwiazdy stają się znane, gdy wykażą się swoimi umiejętnościami i talentem. My o talentach naszej plejady dowiadujemy się z „Gwiezdnego cyrku”. Ciężko przeboleć taką kolei rzeczy. Młodych, utalentowanych nie warto promować, ambitnych artystów, potrafiących śpiewać na żywo nie ma w Sopocie, liczy się tylko, aby wepchnąć na ekran popularną lichotę. Dawne autorytety, wyznaczniki kultury oceniają siłaczy tańczących cha-chę, a co gorsza piszą o tym w programie telewizyjnym. Inni obsadzają w swoich filmach, „artystki”, które częściej odwiedzają chirurga plastycznego, niż sklep spożywczy.
Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nieprawdą jest, aby kultura wyższa liczyła się i prężnie rozwijała tylko za plecami okupanta. Mamy teraz więcej środków, możliwości, więcej wolności w Polsce, lecz mniej uczuć wyższych. Polski show-biznes przypomina upośledzonego bękarta Zachodu. Jednakże trzeba wierzyć, że regres nie będzie postępował, a może nastąpi cudowne uleczenie kultury w kraju, w którym kultura i tradycja zawsze były najważniejsze…
MtB17
Ocena: 4,62, ilość głosów: 56, ilość wyświetleń: 1020
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Nowy system - nowy bajer
=)
W rzeczywistości naprawdę nie wiem o co wam chodzi. Dlaczego nieustannie narzekamy. Nasza scena show jest do kitu, a uważasz że w Stanach jest lepiej?

Będzie o wiele łatwiej żyć, jeśli skupimy się na rzeczach dobrych. Bo życie jest zbyt krótkie, żeby rozpaczać nad kolejnym kretyńskim programem tv. Wyjrzyj za okno kocie... Spójrzy dalej i wyżej. Nie dajmy się zamknąć w pudełeczku kłamstwam plastiku i obłudy. Życie jest na zewnątrz i zaraz obok.
zuzannaanastazja
15-09-2008 08:32:22 PM

kultura i tradycja zawsze była najważniejsza?
To dlatego w roku 1916 w Polsce było 70% analfabetów?

A powie mi autor, kiedy to nie koligacje i konszachty kształtowały polski światek artystyczny?

Dajmy - Sienkiewicz, nudny jak flaki z olejem i odtwórczy do bólu - o czym on niby pisał? o rzeczach wzniosłych, czy o bajkach dla dzieci, dla zwykłego, tępego bałwana?
Reymont, bez polotu. Szymborska - komunistyczna twórczyni propagandowych wierszyków? Później cały ten motłoch piszący o "koszmarze obozów i wojny", w sposób tak techniczny, że aż obrzydliwy. Pisali, bo to ważne było. I ludzie czytali, bo to ważne.

Mickiewicz - stary pijak i hulaka, który ciepie kwiatki, bo mu było do rymu. Dzisiaj pisarza się za to zjada - ale Mickiewicz był wielki, chociaż nie wiedział o czym pisał.

Tworzyli te mity o sobie nawzajem, aż się sami pogubili.

Uczą uczą - tłuką nam w szkołach do głowy o sławach i wiekach, ale jakoś zawsze pomijają i deprecjonują artystów uznanych na świecie. Taki Poe, albo żeby daleko nie szukać Strugaccy, w porównaniu z którymi Lem wypada jak małe dzieciątko.

Naszego - polskiego - widza, czytelnika, odbiorcę kultury, przyzwyczaiło się do szajsu, ukształtowało na konsumenta bredni i kłamstw, a teraz sam chce te brednie i kłamstwa, cieszy się jak je dostaje. Problemem Polski jest tylko jedna rzecz - ludzi jest za mało.

Serio - jest nas za mało. Jak w Stanach ze dwa procent chciałoby ambitnego teatru, gdzie liczy się treść, a nie stawianie łóżek na sztorc, krzyki i aktorzy łażący na rękach - jak w cyrku - to jest tych ludzi - dajmy na to w New Yorku - to jest ich 164 tysiące. A w Warszawie? 34 tysiące. I co? To mniej niż nakład Pani Domu. Nawet zakładając, że wszyscy pójdą do tego teatru, pieniądze będą marniutkie.

Kultura nie może być masowa, do cholery! Nie może nie wymagać wiedzy, być dla każdego idioty, bo równa w dół! Nic nie pozostaje, jak wyciąć sobie 3/4 mózgu i założyć warzywniak. Może wtedy bylibyśmy szczęśliwsi;)
spellbinder
19-06-2008 03:04:28 PM

showbiznesik? odp
"niechlubny plan"-też nie chce showbiznesu na wzór Zachodu. Chodzi o fakt, że nasze rodzime media nawet skopiowac nie umieją,mam nadzieje,że staniemy się kiedys wzorem kutury popularnej na wysokim poziomie.
Babinicz.
18-05-2008 11:36:10 AM

showbiznesik?
jeśli "showbiznesik" już doprowadza mnie do szewskiej pasji, to ja chyba nie chcę "showbiznesu" na wzór zachodnioeuropejski..
artifexvitae
15-05-2008 09:04:49 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Nowy system - nowy bajer
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

Studium policealne | materace | pomorskie | Umowa kupna sprzedaży samochodu | lodzkie