Europa to wyjątkowy kontynent. Na powierzchni mniejszej od Stanów Zjednoczonych znajduje się ponad 40 wyjątkowych krajów. Każdy z nich jest unikalny, przepełniony historią, własnym stylem, tradycjami. A każda nacja w nich żyjąca jest niepowtarzalna. Włosi, Francuzi, Grecy, Niemcy, Polacy, Węgrzy, Hiszpanie... no i Brytyjczycy.
Wyspiarze. Pomińmy jednak aspekty geograficzno - polityczne. Wielka Brytania to Anglia, reszta to tylko małe orbitki, przyciągane do planety-matki. Jeśli o obywateli chodzi, to - jak sama nazwa wskazuje - mieszkają tam Anglicy. Anglicy prawdopodobnie należą do gatunku Homo-Sapiens, ale nie zostało to nigdy udowodnione. Głównie dlatego, że wyglądem nie przypominają ludzi. Nie do końca wiadomo ilu dokładnie Anglików żyje dziś w kraju, gdyż większość wyjechała pracować na zmywaku w Rumunii. Prawdopodobnie jest ich więcej niż trzech. Jednym jest na pewno Jaś Fasola, reszty nie widuje się z powodu mgły. Językiem narodowym był do niedawna Angielski, ale trzy lata temu został wyparty, i dziś mówi się tam przede wszystkim po Polsku.
Anglicy zbudowali też największe imperium w historii świata. Macedonia, Rzym czy chociażby ZSRR nie urosły nigdy do rozmiarów Imperium Brytyjskiego, które zajmowało czwartą część globu! Prawda jest jednak taka, że to imperium to tylko czysty przypadek. Gdyby Anglia mieściła się oryginalnie, dla przykładu, na półwyspie Iberyjskim, to zamiast podbijać świat, jej obywatele sypialiby na plażach upojeni winem i upałem. Anglia to jednak kraina deszczowców. Brytole pili więc w pubach, a potem pijani wsiadali na statki i odpływali. Wyobraźmy sobie taką sytuację: Jest XIX wiek. Idziesz do pubu i pijesz, bardzo dużo pijesz. W drodze do domu taksówkarz wyrzuca Cię do morza, bo okazało się, że przepiłeś również kasę na taksówkę. Nie wiesz gdzie mieszkasz, nie masz pieniędzy i pada. Ciągle pada. Wsiadasz więc do pierwszej lepszej łódki by się zdrzemnąć, a nad ranem dryfujesz już na środku oceanu. Losujesz gdzie jest północ, grając sam ze sobą w kamień-nożyce-papier, ale okazuje się, że wypłynąłeś poza mapę i jesteś teraz w Afryce. Ale to dobrze. Wysiadasz i ogłaszasz, że teraz rządzi tu Król Anglii, a ty jesteś jego namiestnikiem.
Imperium Brytyjskie było potężne przede wszystkim jednak z powodu gospodarki. To w Glasgow, od maszyny parowej, rozpoczęła się światowa rewolucja przemysłowa, to tutaj powstawały masowo fabryki i kopalnie. Wszystko dzięki temu, że Anglicy to rzeczywiście bardzo pracowity naród. Ale to przecież też wina tego cholernego deszczu. Gdyby byli Grekami, robiliby sobie pół-dniowe sjesty. Mieli jednak deszcz, mgłę i zero hobby. No może nie zero, bo wymyślili golf - sport pomagający zabijać emerytów, głównie na zawał, gdy piłeczka po raz setny wpada im do wody. Nie mając więc nic do roboty, i musząc zarabiać na mieszkanie w pubie, który jest bardzo drogim hotelem, pracowali. Bardzo ciężko pracowali, a w weekendy równie ostro imprezowali.
Tak sytuacja wygląda do dziś. Angole to ciężko pracująca, przemysłowa nacja. Byliście kiedyś w Wielkiej Brytanii? Wszystko tam jest szare i ordynarne! Szare domy, szare ulice, szare życie. Jedyny kolor, to neon pubów, w których się pije piwo. I w tym momencie przechodzę do meritum dzisiejszego felietonu. Brytole to przemysłowa hołota. Jakim więc cudem zostali namaszczeni największym talentem muzycznym wszech czasów?
To prawda. Ze smutkiem to przyznaję, ale żaden kraj na świecie nie dorasta poziomem do Anglii. Oczywiście możecie się ze mną nie zgodzić i krzyknąć - a co z Tokio Hotel? Ale jeśli macie czarne ubranie, miliard kolczyków, i chcecie umrzeć, to gówno wiecie o kulturze. Sorry.
Fakty jednak stoją po mojej stronie. Wybierz styl muzyki, a Brytole tam już królują. Lubisz elektroniczne dźwięki? The Prodigy to gigant. Lubisz hip-hop? Amerykanie są dobrzy, ale ja uwielbiam styl The Streets. Lubisz Pop? Masz Sugababes. Przede wszystkim jednak Rock! Brytyjczycy wygrywają z wszystkimi na tym ringu! Beatles, Oasis, Rolling Stones, Black Sabbath, Sex Pistols, Arctic Monkeys, Blur, Bee Gees... tyle wymyśliłem w 5 sekund, a mógłbym wymieniać dwie godziny, ani razu się nie powtarzając.
Myślałem wiele godzin, dlaczego są tak muzykalni, i nie potrafiłem nic wymyślić. Może dlatego, że Bóg chciał im wynagrodzić brak urody? A może dlatego, że całe życie tylko ćpają i piją - a to podobno strasznie pomaga tworzyć? Nie wiem. Ale muszę im jedno przyznać. Tworzą super rock. Trudno, niech brzydale mają coś od życia, a co!
ALEA IACTA EST... - www.aie.bloog.pl |