Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Niedziela to dopiero będzie
Niedziela to dopiero będzie
Muszę dziś dopisać zakończenie „serialu”.
Zgodnie ze słynną we wszechświecie organizacją polskiej gospodarki, choć to specyficzna jej gałąź-show-biznes (jak ironizują sąsiedzi „Polnische Wirtschaft”), czego początek był oficjalnie zakomunikowany na godz. 9 rano( z późniejszą korektą na godz. 10), faktycznie miało miejsce z niemal trzygodzinnym opóźnieniem.
Widać „parcie na szkło” miałem potężne, skoro nie posłuchałem kumpla, który mnie podwiózł, z właściwym sobie stoicyzmem towarzyszył do momentu przesłuchania, około godz. 20!
- Rozsądek podpowiada, żeby stąd spier…ć! – komentował co jakiś czas, co bardziej drastyczne przejawy pogardy Organizatora dla masowego uczestnika Imprezy, pod Orwellowskim Wezwaniem .
Zamierzałem opowiedzieć Wam, jak wyglądała rejestracja. Jak po w pełni wymiarowym (co najmniej 2 godzinnym) niezapowiedzianym spektaklu popisów sterowanej obecnością kamer „spontanicznego” entuzjazmu dla Imprezy, inspirowanych przez energetyczną i zapoconą Panią – organizatora widowni, tłum wbił się w ciasną bramkę. Młodzież silniejsza „w łokciach” przedarła się naprzód, starsze gwiazdy in spe, przetrenowane w kolejkach PRL-owskiego Zmierzchu, starały się lepiej lub gorzej „trzymać koło” młodego peletonu. Mnie, któremu -z racji wieku, i niezmąconego rozumem przeświadczenia o własnej wielkości - wydawało się, że nie wypada przepychać się na siłę, zostało naśladować stoicyzm kolegi. Krótko mówiąc, byłem raz po raz wykluczany z kolejki przez przemoc tupetu energicznych kandydatów. Doczekałem się wreszcie swojego numerka dla talentu. Zamierzałem opowiedzieć Wam, jak wyglądało przesłuchanie. Jak po mniej więcej 9-10 godzinach, niemożliwego do przewidzenia przez uczestnika oczekiwania, Pani Bramkarz wpuściła mnie do Sali przesłuchań. Warunkiem dopuszczenia miała być zapisana przeze mnie ankieta, wraz z podkładem muzycznym w formacie audio. Wszedłem z mantrą, że nie jestem wokalistą, jak to opisałem w ankiecie komputerowej i ostatniej papierowej aplikacji tamtej ankiety. Jako talent w obu wersjach scharakteryzowałem swoje dyspozycje twórcze (autor wszystkich melodii oraz tekstów, udokumentowanych fizycznym przekazem na wymagany adres obu moich autorskich płyt, w profesjonalnych aranżacjach, z moim vocalem). Młody człowiek polecił zaśpiewać jakąś piosenkę i włączył odtwarzacz z pół-playbackiem, który mu wręczyłem przed chwilą. W połowie własnej piosenki przebudziłem się i „ni z gruszki, ni z pietruszki” usłyszałem swoją muzykę i tekst. Przez mgnienie oka lustrowałem twarze słuchaczy. Były tak samo we śnie, jak ja jeszcze przed dwiema minutami. Jak to gdzieś komentowałem, dwie minuty to więcej niż minuta. Ale jak twierdzą fizjolodzy, nawet dwie minuty to drastycznie mniej niż wymiar konieczny dla odtworzenia sił. Co więcej, zmęczenie podostre, jak powiadają ci badacze, nie da się wyeliminować w noc z soboty na niedzielę. Zaczynają się procesy stricte patologiczne: NIEDZIELA TO DOPIERO BĘDZIE PIEKŁO!
wardęszkiewicz
Ocena: 4,00, ilość głosów: 4, ilość wyświetleń: 584
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Niedziela to dopiero będzie
W trosce o zdrowie publiczne
Szanowny Anonimie
Niech Ci będzie pociechą fakt, że od jakiegoś czasu noszę się z zamiarem odejść... W ten sposób zredukować nadmiar stresu dla nie radzących sobie z emocjami. Co do mnie, wracam do mojego kanarka...
mw
25-05-2009 08:13:04 PM

Talent
Ma Pan talent. Niewątpliwy!!! Do "lania wody o niczym" w felietonie!
A może by tak jakieś hobby? Rybki? Sklejane modele?
Lynx
25-05-2009 01:48:59 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Niedziela to dopiero będzie
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

stelaże pod materac | Nauka jazdy Katowice | namioty | slaskie | miasta