Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Upadek-Upadek Gadu-Gadu
Upadek-Upadek Gadu-Gadu
„Nie patrzyłem na zegarek, ale było może kilka minut po 17-tej. Śledziłem wskaźniki zużycia energii w naszej elektrowni i nagle – dosłownie w ciągu kilkunastu minut zużycie spadło o prawie 20%! …przepraszam, o 20 punktów procentowych.” – mówi wciąż roztrzepotany pracownik miejskich zakładów energetycznych.

Zaćmienie słońca
19 stycznia 1945 roku upadło Generalne Gubernatorstwo (GG). 21 maja 2009 upadło Gadu-Gadu (GG). To co spotkało Rzym, ZSRR, IV RP, nie ominęło również GG. Dla tych którzy 30 lat temu wykopali w ziemi dół, weszli do niego, po czym sami się w nim zakopali jest to najpopularniejszy komunikator internetowy w Polsce. I choć często pod adresem produktu GG Network padają ostre słowa krytyki to wśród użytkowników Internetu zwycięża tradycja oraz przywiązanie. Grecy mieli do przekazywania wiadomości Maratończyka – my waleczni Polacy mamy swoje Gie-Gie.
Każda awaria ma jednak to do siebie, że sprzyja kolejnym odgłosom niezadowolenia. Dlatego oprócz tysięcy komentarzy na forach o GG, które powstawały jak grzyby po deszczu, aby użytkownicy mieli gdzie przelewać swoje smutki i żale, oprócz komentarzy typu: „O Boże, o Boże! Bez gg to ja nie mam po co żyć… ;(„ pojawiały się również komentarze: „GG padło i oby już nie powstało!”.
Tak ciężkie chwile dla całego narodu sprzyjają powstawaniu nowych pieśni, przyjacielskich więzi (tym razem takich w realu, bo w końcu tych prawdziwych poznaje się w biedzie), a nawet łańcuszków:
„ZMARŁ MACIEJ PILARCZYK ZAŁOŻYZYCIEL GADU-GADU W ZWIĄZKU Z JEGO SMIERCIĄ PRZEŚLIJ TO 10 OSOBOM Z LISTY A OTRZYMASZ CZARNE SŁONECZKO CO OZNACZA (ŻAL-ŻAŁOBA) NATOMIAST JEŚLI NIE PRZEŚLESZ TEJ SMUTNEJ WIADOMOŚCI TWOJE KONTO NA GG ZOSTANIE ZABLOKOWANE NA TYDZIEŃ CZASU PS.TO PRAWDA”.
Który to już raz umiera ten Maciej Pilarczyk?

Ulica prawdę Ci powie…
Jak przyznaje rzecznik prasowy GG Network – Jarosław Rybus, przyczyny niedyspozycji serwerów -co stanowiło bezpośrednią przyczynę niemożności „podpięcia” się do komunikatora, nie są jeszcze znane. To czego nie wiedzą wszyscy informatycy i programiści z GG Network, wie za to społeczeństwo. Powstało już mnóstwo teorii spiskowych. Dosłownie co chwilę powstają coraz to nowsze i ciekawsze powody awarii systemu. A to że w serwer uderzył piorun, a to że było za dużo użytkowników i postanowiono pozbyć się zbędnego balastu, a to, że miał zostać wprowadzony nowy status ze smutnym słoneczkiem, dla wszystkich tych którzy chcą się podzielić swoim nieszczęściem w miłości z całym światem, a to, że najlepsza na świecie jest miłość w klozecie. Różne, naprawdę różne są głosy „ulicy”. Prawdopodobnie lada dzień media podadzą tragiczny bilans ofiar, czyli osób dla których życie bez GG, to życie bez kolorów i jedynego słoneczka jakie widzą podczas całego dnia. A jak na naszą tragedię narodową zareagowali przedstawiciele innych państw? Nie popłynęły listy z wyrazami współczucia i chęcią pomocy humanitarnej (chociaż może i pisali do nas na gg i dlatego o tym nie wiemy…). Cały świat może się jedynie śmiać z drewnianej Polski, gdyż użytkownikom Skype’a czy MSN Messenger takie problemy się nie zdarzają, a o GG wiedzą tyle, co Zbigniew Wodecki i Beata Tyszkiewicz razem wzięci o tańcu.

A Twoja stara pracuje w GG Network!
Sądzę, że niedługo doczekamy się fali pozwów o odszkodowania na niewyobrażalną skalę. Ile dziewczyn czekało przed monitorem, aby jej amant napisał wreszcie w tym malutkim okienku komunikatora, wielkie słowa „Kocham Cię!”. Ile matek wołało swoje dzieci na obiad, a te nie mogły im odpowiedzieć, że „No już, zaraz!”. Ile ważnych politycznych rozmów na temat sojuszów w WarCraft’ach czy Travianach zostało przerwanych. A wreszcie – ile wirtualnych par uprawiało wówczas tekstową odmianę cyberseksu i został on im bezlitośnie przerwany utratą połączenia!
Ojcami winy, czyli winowajcami są programiści i wszyscy użytkownicy. Programiści, którzy wciąż dodają nowe, niepotrzebne opcje i tworzą portale oparte na GG, z których i tak nikt nie korzysta. Mam nadzieję, że awaria nie była kwestią przypadku, a doskonałym żartem ludzi z GG Network. Wyobraźcie sobie miny tych wszystkich użytkowników, którzy prowadzili rozmowę w 15 okienkach jednocześnie. Wyobraźcie sobie, ile książek zostało dzięki temu przeczytanych w ten wieczór. Wyobraźcie sobie, jak może dzięki temu wzrosnąć przyrost naturalny, bo napaleńcy zamiast wyrzucać przyszłe pokolenie z chusteczkami do kosza zrozumieli, że oprócz świata wirtualnego jest coś poza, a nawet kobiety i seks.
Tak wiec łącze się w bólu ze wszystkimi poszkodowanymi w jakikolwiek sposób i wyrażam głęboką nadzieje na kolejne tego typu wieczory wolne od GG. Czego sobie i wam życzę!
Tomasz Brusik
Ocena: 4,59, ilość głosów: 29, ilość wyświetleń: 875
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Upadek-Upadek Gadu-Gadu
gg
Z przyjemnościa się czyta. Napisane z "gadu-gadowym" jajem.Brawo!
Lynx
26-05-2009 06:57:14 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Upadek-Upadek Gadu-Gadu
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

Jeansy | sprężarki | Profi auto | Tani kredyt samochodowy | Łowicz