Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Letni imprezowy zwierz
Letni imprezowy zwierz
Trwa piękny sierpniowy wieczór. Wieczór idealny na letnie imprezy, dostarczające bagaż wspomnień i emocji, który pozwoli nam jakoś przetrwać kolejny rok szkolny. Skoro ta cudowna noc jest tak skora do zabawy to co ja robię o tej porze przed komputerem?

No właśnie (wiem, że nie zaczyna się zdania od no właśnie, ale z całym szacunkiem - zwisa mi to nacią), miałam do wyboru dwie ciekawe i mniej ciekawe opcje na spędzenie dzisiejszego popołudnia, a mianowicie posiadówkę w miłym gronie lub samotne siedzenie w domu okraszone drobnymi przygotowaniami do wyjazdu i uwieńczone ulubionym serialem lub filmem.

Cóż…we wszystkich hollywoodzkich produkcjach wybór drugiej opcji byłby nie do przyjęcia. Młody, zbuntowany nastolatek zostaje w domu zamiast iść na dziką imprezę? Oł noł! Toby w ogóle się nie sprzedało! Niestety- dla wielce barwnego i przerysowanego Hollywoodu wybrałam wieczorek w domku. Hm…trochę dziwne, nieprawdaż? I prawdaż i nieprawdaż, gdyż czasami sama sobie się dziwię nie wykazując zawrotnej energii życiowej charakterystycznej dla młodego pokolenia. Lecz czy ta cała energia nie jest zbyt przekoloryzowana? Przecież w dzisiejszych czasach bycie zwierzęciem imprezowym jest niezwykle modne - tak samo jak wszechobecne okulary marki Ray Ban, jak buraki wożące tłuste tyłki najnowszym BMW lub gołe zadki na nadmorskich, wakacyjnych pocztówkach. Niechodzeniem na zabawy absolutnie nie powinno się chwalić! To coś zakazanego i okropnie wstydliwego! Czy ktokolwiek widział w telewizji reklamę w której nastolatek je samotnie chipsy przed telewizorem i mówi: „Wolę posiedzieć w domu niż zaszaleć z kolegami. Kupcie te chrupki. Są naprawdę dobre.”. Nikt zapewne nigdy nie miał okazji obejrzeć reklamy w której młoda kobieta krząta się po domu i nagle łapie się za brzuch, wykrzywiając twarz w grymasie niepojętego dla mężczyzny bólu. Jednak przypomina jej się, że w zacisznej domowej apteczce ma ten złoty rozkurczowy środek przeciwbólowy! Uśmiecha się do kamery, po czym mówi „ Ból minie gdy zażyję no-spę. Dobrze, że nie byłam w tym czasie na żadnej potańcówce, bo ta miła pani taksówkarz drugi raz by mi nie pomogła! (kto zna reklamę ten wie o co chodzi)”.

Oh nie, media promują zupełnie inny tryb życia, który chcielibyśmy naśladować. Pełen szaleństw, dzikich przygód i imprez żywot, kończący się emeryturą w willi na zachodzie. W dużej mierze są to nasze własne marzenia odciśnięte na szklanym ekranie. Nasze wyidealizowane pragnienia, żyjące tam po drugiej stronie odbiornika. Patrzymy na tych pięknych, barwnych, wesołych ludzi i mimo wszystko robi nam się lepiej na sercu, chociaż dobrze wiemy, że telewizja zapodaje nam kolejny zwykły, kłamliwy banał. Może czasami lubimy być oszukiwani na własne życzenie, a wszystkie głupiutkie, amerykańskie komedie z których mimowolnie się śmiejemy, gdy nikt nie patrzy, stanowią odskocznię od codziennych problemów. Chcąc nie chcąc to bzdurne superprodukcje przyciągają dzikie tłumy do kin, a nie dobre filmy o dylematach moralnych itp., itd.

Bo nasze zwyczajne życie wygląda zupełnie inaczej. Nie nadaje się na żaden dobry chwyt marketingowy i często znacznie odbiega od tego co sobie wyśniliśmy, dlatego też czasem miło o nim zapomnieć. Ale to jest właśnie ono- zwyczajne życie- niezbyt chwytliwe, jednakże jedyne w swoim rodzaju oraz w pewnym sensie urocze.

Jednym słowem(w sumie paroma) prawda jest taka, że czasami wolimy posiedzieć w domu niż pójść na imprezę (przynajmniej ja tak mam;). I wcale nie jesteśmy przez to dziwni.

Ot, zwyczajne życie.
Paolinaa
Ocena: 4,20, ilość głosów: 5, ilość wyświetleń: 429
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Letni imprezowy zwierz
Stawiam piąteczkę za docenienie zwyczajności, do ktorej, nieustannie mamieni pokusami, reklamami, oszołomami - niechętnie chcemy się przyznawać...
Janusz Niżyński
13-08-2009 07:44:07 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Letni imprezowy zwierz
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

pompa | domy drewniane | wycieraczki producent | opolskie | cięcie laserem