Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Rześki (otrzeźwiający) poranek
Rześki (otrzeźwiający) poranek
Wstaje rano. Jest godzina 7.00. Nie chce mi się… tak mi się nie chce iść do pracy… Jest szaro, zimno, ponuro… Całe szczęście że jest już jasno i nie muszę się obijać na oślep o meble i karton na którym mam laptopa, bo nie stać mnie na normalne biurko z Ikei. Wstaje, idę do kuchni, wlewam do czajnika wodę z kranu, włączam gaz. Włączam gaz…. włączam gaz ….. szlak mnie zaraz trafi przecież! Zapalnik nie działa, zapalniczka oczywiście też nie a o zapałkach nie ma co marzyć. W tym domu nie kupuje się zapałek celowo, bo każdy chce żeby ktoś inny to zrobił. Co mam robić?? Przecież nie odpalę tego przeklętego gazu palcem a muszę napić się herbaty, bo mnie będzie skręcać od rana! Odpalam zapalniczkę, zacięło się badziewie na amen. Ostatnia próba i zaraz mi paluch odpadnie. Odpaliłam. Oczywiście gaz buchnął na całego jakby nie mógł się zapalić normalnie. Spaliły mi się włosy na kciuku, śmierdzi, ale się pali. Cel uświęca środki. Ciekawe czy pierwotni ludzie też palili sobie włosy zanim nauczyli się sprawnie to robić. Pewnie tak, ale jakie to ma znaczenie. Zaraz wyjdę z siebie, pewnie woda będzie się gotować godzinę i będę pić wrzątek. Teraz szybko do łazienki. Płuczę się wodą, gole pachy. Muszę umyć jeszcze nogi, żeby nie śmierdziały w pracy jak założę laczki. Nie chciało mi się wczoraj prysznica to teraz mam, muszę wisieć nad tą umywalką z jedną nogą w powietrzu. Szybko na kibel. Dobra, woda się gotuje, zalewam herbatę. Teraz kanapki. Jedną na teraz drugą do pracy. Ale z czym??Kiełbasa… nie dzisiaj piątek… ser..mam ser??a może dżem… Otwieram lodówkę, nic nie ma. Kiedy ja w końcu pójdę na zakupy?!Niedługo będę zeskrobywać szron z zamrażalnika. Jest jakiś ostatni kawałek sera, trochę zajeżdża ale trudno i tak muszę położyć coś na kanapkę. Teraz herbata. Zalewam wrzątkiem, wylewam jakąś 1/3 do zlewu a resztę dopełniam zimną wodą z kranu żeby od razu można wypić. Hmm… Jaka "inteligentna" filozofia godna naśladowania.., jakbym nie mogła po prostu zalać gorącą wodą 2/3 szklanki i dopełnić zimną …. Nie ma to jak mieć magistra… niebywałe. Coś pływa na tej herbacie… jakaś tłusta plama… Co to jest? I ja mam to wypić?!! Jakaś piana się zrobiła.. Nie, no nie wytrzymam przecież już!! Zaraz się spawie na to! Muszę to wypić, przecież nie zdążę zrobić następnej! Skąd to się wzięło, przecież umyłam kubek wczoraj dokładnie, chyba… Jem stary chleb ze śmierdzącym serem, popijając jakimiś popłuczynami… Cudnie… Dobra szybko, łazienka, zęby. Teraz makijaż. Najpierw podkład pod oczy, bo jak wstaje to mam siniaki jakby mnie ktoś pobił. Jeszcze pojedyncze pryszcze na twarzy i gotowe. Coś mi rośnie na czole… Wielki, ogromny jak Pałac Kultury pryszcz na czole. O jeny jak boli. O ja!!Czemu, czemu! Dlaczego mnie się to zawsze przytrafia! Nawet nie mogę go wycisnąć. Ba! Ja nawet nie mogę go dotknąć tak mnie boli. Chyba mi podkładu nie starczy żeby zamaskować tego obrzydliwca. Będą się ludzie ze mnie śmiać- „pani magister z białym pryszczem na twarzy”! Trudno, nie mam czasu mu się przyjrzeć. Jak przyjdę z pracy to się tym zajmę. Jeśli będę mieć siłę oczywiście. Dobrze chyba już wszystko. Ubrałam się, zjadłam. Czas wychodzić. Zaczynam kolejny, kolejny dzień z życia…
Olimpia
Ocena: 2,22, ilość głosów: 9, ilość wyświetleń: 842
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Rześki (otrzeźwiający) poranek
???
"""No tak.. tylko co te zadyszkowe wyliczanki porabiają na portalu z felietonmi? Sugeruję załozyc sobie bloga. Tylko, please! nie tutaj!"""
Wydaje mi się, że w takim razie trzeba by usunąć 50% tutejszych felietonów
piłak
25-09-2009 05:45:14 PM

No tak.. tylko co te zadyszkowe wyliczanki porabiają na portalu z felietonmi? Sugeruję załozyc sobie bloga. Tylko, please! nie tutaj!
Janusz Niżyński
24-09-2009 01:57:44 PM

Odwagi, Pani Magister! Odwagi!
Pani Magister, odwagi! Jednak wycisnąć pryszcz, w kolorze "biel"! W przeciwnym razie, niejeden wątpiący może znaleźć pretekst pytać, czy z tym dyplomem nobilitacyjnym jest coś nie tak? Z poważaniem
Michał Wardęszkiewicz
21-09-2009 08:51:08 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Rześki (otrzeźwiający) poranek
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

Olimp HMB | wycieraczki systemowe | kujawsko-pomorskie | teksty | podlaskie