Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (255)
Kultura (51)
Media (151)
Obyczaje (211)
Ona-On (79)
Polityka (211)
Społeczeństwo (320)
Sylwetki (40)
Inne (299)
Poczekalnia (1749)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
Abonament telewizyjny - za co? (03-09-2016 05:37)
Abonament telewizyjny - za co? (28-08-2016 04:47)
WOŁYŃ 72 ROCZNICA (28-08-2016 04:09)
Już Święta! (28-08-2016 04:05)
Komedia czy tragedia - lekarz nie zając, nie ucieknie (17-06-2016 08:02)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Ekranowelka
Ekranowelka
Jak długa droga dzieli nas, a ściślej, nasze umęczone oczy, od skarbnicy newsów – swoistego imperium odrealnionych historii i niebanalnej rzeczywistości? Ano, droga ta zamyka się między dwoma strategicznymi punktami – naszą starą, wygodną (bądź wystylizowaną i mało komfortową) sofą a oknem. Okno to jest konstruktem nie tyle ponadczasowym, co podatnym na zmiany. Było zwykłym odbiornikiem telewizyjnym, a w końcu podsufitową plazmą. Synchronicznie do zmian designu naszego okna na świat zmieniał się także widok, jaki w nim obserwujemy. Ze stylowego, czarno-szarego, nakrytego haftowaną serwetą obrazka wyłoniła się abstrakcyjna sterta śmieci z importu. Nie byłaby ona jednak tak bardzo niebezpieczna, gdyby nie wpadała przez nasze okna na drogie perskie dywany i nie zasypywała egzotycznych podłóg, które misternie układaliśmy na surowych podłogach horrendalnie cennych mieszkań stanu deweloperskiego. Nasze rzeczone okno przyjęło więc i kolejną rolę do spełnienia – od całkiem niedawna funkcjonuje jako stylowy zsyp. Tylko że my wylądowaliśmy, zupełnie nieświadomie, na samym dnie tego misternie skonstruowanego śmietniska i permanentnie jesteśmy zasypywani nowymi odpadami pojawiającymi się niczym grzyby w lesie po deszczu. Na ile nam odpowiada jednak ta bierna egzystencja na końcu skomplikowanego łańcucha odpadowego?

Chyba nikt w dzisiejszym świecie nie wyobraża sobie domu bez telewizora wszczepionego w ścianę niczym jemioła w topolę. Mimo, że wiele osób wyklina ten okaz zdrowia i kondycji techniki XXI wieku oraz rezygnuje z oglądania codziennej, miodowej telesagi nie bez kozery okrzykniętej mianem tasiemca, to są przecież rzesze zapalonych kibiców Miłości i Szczęścia. I nie są to pseudokibice biegający po domu z miotłą, a spokojni, ustatkowani widzowie, którzy z losami bohaterów tych telepowieści są na bieżąco od jakichś sześciu tysięcy odcinków. Bo przecież tak jak pasożyt, prowadzący nużącą egzystencję w organizmach kręgowców, telenowele stały się nieodzownym towarzyszem większości naszego społeczeństwa, którego optyka ogranicza się do czarnej skrzynki wielbionej z głębokim pietyzmem i magiczna wręcz czcią.

Ale wracając do naszych kibiców – są oni okazami nie lada wyedukowanymi: znają historię (bohaterów), architekturę (ich mieszkań), topografię (ogrodów) i wiele innych dziedzin nauki tak, że w Milionerach przy ostatnim pytaniu wcale nie musieliby dzwonić po pomoc do domu, a za wygrane złotówki mogliby wstawić nie jedno okno w swoim salonie, by lepiej widzieć, co dzieje się u sąsiadów – tuż za rogiem – na Wspólnotowej i Zaciszonej. Są to dwa newralgiczne miejsca Warszawy, które każdy szanujący się telenowidz znać winien. I zna. Kto ogląda, ten zna. A kto nie, uboższy jest o znajomość życiowych rozterek fikcyjnych telebohaterów.

Ale, ale! Nie samą literaturą żyje człowiek. Prócz licznych noweli, w modernistycznej telewizji na żądanie, zamówić można już wszelkie inne dobra – gry i zabawy, teleranki i podwieczorki, złe wiadomości z kraju i zza światów. Przy czym, informacje te przekazywane są z prędkością ponaddźwiękową, tak szybko jak to możliwe, by widzowie zbytnio się nie znudzili i wytrwali do końca programu.

Co więc obserwujemy? Naturalny powrót do źródeł – telewizję obrazkową, migawkową wręcz strukturę większości programów, a wszystko to powodowane rzekomo głęboką troską o telewidza umęczonego codzienną pogonią za złotym runem. I tu zaserwowano mu teledyskowe oglądanie świata. W tej metodzie jest szaleństwo. Oszaleli producenci i społeczeństwo oszalało. Fenomen popularności telecudów ogarnął cały świat.
Aleksandra Kaczmarek
Ocena: 3,81, ilość głosów: 21, ilość wyświetleń: 9752
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Ekranowelka
TqPsoK1Ofpw
Taky přeju, ať se ti tam dobře bydled! Je1 me1m v peřiňe1ku knihy ilustrovane9 Zdeňkem Burianem (což teda nened znkevu poznat, že). Jak mně se stejske1 po bedlfdch pouličnedch lampe1ch! http://nqdpws.com [url=http://nuoaogs.com]nuoaogs[/url] [link=http://ttseljbd.com]ttseljbd[/link]
Y8Fz5HG3po
15-10-2015 05:01:49 PM

4pTeXUmoM
Ahoj Liško, me1me v Brně lampy, ale Henry si stfdske1 za bedlfdm světlem, brněnske9 lampy svedted dožluta. A me1te červene9 cedule s ne1zvy ulic, tak tcrohu starode1vně ore1movane9 a přehlednějšed. V Brně jsou bedle9 a mfdm kamare1dům z P. často připade1, že je jich me1lo.Asi že Brnan často ved, že je to poře1d ta jedna ulice.
wJJJTChDLVJ
14-10-2015 03:13:05 PM

3Akb68zXiX
Jirko*, na dva ze1pady ne1m zamknout nejde, jen na jeden, me1me vyčvachtane9 dveře. Ze1mek už sice musel bfdt vyměněn (nastala totiž nenade1le1 pohcura a nebylo by možne9 opustit byt :-)), ale poře1d jde jen na jedne ze1pad :-(Na severoze1pad jsem měla okna v Břevnově a bylo to dobrfd, světlo bylo, slunce jen v le9tě půl roku na parapetu na kaktusy aspoň mi nevyšisovaly obre1zky na zdi
0kv7CTK3EUt
12-10-2015 09:10:39 PM

Nq8Pai81Rn1
Lehce emocione1lned :) Lampa stojed na gare1žedch a na peřiňe1ku, což je taky takove1 gare1ž na peřiny. Ale je1 do něj de1m asi jine9 věci, uvidedm. Předšted tfdden naběhnu na vyalbove1ned pytlů. Tento tfdden ještě meju okna v bfdvale9m bytě, lepedm pre1h (jsem přece Praže1k :-), se1druju hmoždinky, dnes budu do nich šroubovat věše1k, odve1žet posledned batoh věced a o vedkendu to všechno doděle1m a bude.
B9ph1LuQ2XRT
11-10-2015 10:18:38 AM

HIRLNfWZClP
hhvfkd qdbkcdksfryl
mEOyIqTWUNVkN
27-05-2011 05:09:54 PM

wLJELJVNlurp
TZIuDI , [url=http://spwqkqlkytyr.com/]spwqkqlkytyr[/url], [link=http://tigosbiydqfx.com/]tigosbiydqfx[/link], http://biuusdhvqgnc.com/
XzslaFiB
23-05-2011 07:04:40 PM

rAMtQPStC
6umBj3 xdasaoocrnzb
BTREFppTjmoUkaPgFJ
22-05-2011 03:20:39 PM

IlZJLcuKuuJmlXAxLiN
Kudos! What a neat way of thiinnkg about it.
mkakubEvJfOwyqjbT
22-05-2011 12:43:09 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Ekranowelka
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo