Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Spiżarnia
Spiżarnia
Żyje i pomrukuje. Piszę oczywiście o moim Whirpoolu. Już mu niczego złego nie życzę, gdyż każda jego awaria – to finansowa katastrofa dla mnie. Niech się ma dobrze i żre prąd w dalszym ciągu. W środku – gomółka sera i nikczemny zezwłok niegdysiejszego kurczęcia. Co mi tam! Może jeszcze kupię lody. Inaczej ongiś bywało. Oczywiście były lodownie sytuowane obok spiżarni. Ale w zimie nie trzeba ich było nadmiernie zapełniać. Mrożenie odbywało się na wolnym powietrzu. Na zewnątrz za oknem zawieszone były zające i różnorodne ptactwo. Wańkowicz pięknie pisze o zasadach „dochodzenia” ( kruszenia) a to jarząbków, a to kuropatw czy bażantów. Wieszało się toto za szyjki na mocnym szpagacie. Poddane działaniu mrozu i wiatru kruszało sobie i kruszało. A kiedy już skruszało, szpagat został a ptaszyna spadała do zaspy śnieżnej. I co dalej? –pytały niedoświadczone białogłowy. „A nic” –odpowiadał Wańkowicz- „bierze się je za skrzydełka i wyrzuca”.

Mam przed sobą książeczkę „Spiżarnia wiejska obywatelska” J. Dąbkiewicza (Wilno 1938 r). I żeby moich miłych Czytelników pocieszyć zacytuję fragmencik mówiący o tym, co powinno się w takiej spiżarni znajdować.

„ Artykuły, które się w spiżarni powinny znajdować, są następujące; chleb, groch biały i zielony, soczewica, majran, czarnuszka, kmin, kalandra, jagody jałowcowe, rozmaryn i cząbr suche, bazylika, tymianek i hanyż. Mąka pszenna, żytnia i gryczana. Krupy: perłowe, jęczmienne, gryczane przecierane i proste, takież żółte i białe, owsiane i jaglane. Krochmal kartoflany, otrębi pszenne, karuk rybi i gorczyca. Ziarna konopne, mak, miód z wosku oczyszczony, cebula, czosnek, fasola biała i bob. Suszone : śliwki węgierki, jabłka i gruszki. Ryba sucha różnego gatunku.”

Poza tą rybą większość wymienianych produktów moglibyśmy z trudem wielkim dziś skolekcjonować w Herbapolu. No dobrze – zapytacie – a co do jedzenia. A do jedzenia było w lodowni : ptactwo (jeśli nie kruszało za oknem), dziki, sarny, bekony, mięsiwo peklowne i wędzone, dojrzewała starka w piwnicy skrywano przed młodzieżą przedni węgrzyn. Łza się w oku kręci!

Została nam dziś lodówka. W niej – jak pisałem – mizerny kurczak i puszka piwa.
O tempora! O mores!
Henryk Pustkowski
Ocena: 3,70, ilość głosów: 10, ilość wyświetleń: 1023
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Spiżarnia
Dzięki za czar umalowanych pięknie wspomnień... Ale kto wie, może za jakiś czas inni będa wspominać tegoż mizernego kuraka i puszkę chłodnego piwa sięgając po codzienne porcje preparowanych pastylek...
Janusz Niżyński
06-11-2009 07:29:55 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Spiżarnia
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

wielkopolskie | Motocykle | lodzkie | dolnoslaskie | miasta