Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Życzymy, życzymy... (tekst z 30 grudnia 2008 roku)
Życzymy, życzymy... (tekst z 30 grudnia 2008 roku)
Czego można sobie życzyć z okazji nadchodzącego, 2009 roku? Każdy odpowie na to pytanie inaczej...

Zwolennicy NOP będą sobie życzyć, żeby Polska była Polską (a właściwie: Wielką Polską), żeby Unia Europejska umarła w męczarniach, żeby rodzime firmy zdominowały ojczysty rynek, żeby entuzjaści zabijania nienarodzonych dzieci "zabili się sami", żeby Jan Tomasz Gross przestał rzygać absurdami na wszystkie strony świata, żeby homoseksualiści otrzymali odpowiednią pomoc medyczną, żeby antifa straciła całą pewność siebie...

Zwolennicy UPR będą sobie życzyć wyzwolenia rynku, sprywatyzowania wszystkiego, co jeszcze nie jest prywatne, zmartwychwstania Pinocheta (Wesołego Allejaja!), prawa do swobodnego i beztroskiego zażywania narkotyków, ostatecznego rozwiązania kwestii telewizji publicznej, zastąpienia "dupokracji" przez monarchizm (na mojej twarzy pojawia się głupawy uśmieszek, kiedy wyobrażam sobie Janusza Korwin-Mikkego w długim, czerwonym płaszczu, złotej koronie i gustownej, jedwabnej muszce!)...

Zwolennicy SLD będą sobie życzyć, żeby patrioci "odpieprzyli się od generała" Jaruzelskiego, żeby władze były bardziej otwarte na inicjatywy w stylu Parady Równości, żeby aborcja otrzymała status podstawowego prawa kobiety, żeby krzyże wyleciały z hukiem ze szkół i urzędów, żeby nasze nozdrza wypełnił zapach ostrej, czerwonej papryczki...

A ja sobie życzę gwiazdki z nieba, gruszek na wierzbie i śliwek na sośnie. Nie namówicie mnie, bym zrezygnowała z tych dóbr. Oj, nie namówicie! Bo ja jestem N. J. Nowak i zawsze chodzę własnymi drogami...


Natalia Julia Nowak


www.njnowak.tnb.pl
Ocena: 1,14, ilość głosów: 7, ilość wyświetleń: 322
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Życzymy, życzymy... (tekst z 30 grudnia 2008 roku)
It is great that we can receive the loans and that opens new opportunities.
LaurenRuiz33
19-06-2010 11:58:37 PM

" ... własnymi drogami... "
Tak tylko się Pani wydaje... Życzę spełnienia własnych (Oby!) marzeń w 2009, etc.!
Michał Wardęszkiewicz
05-02-2010 09:27:42 AM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Życzymy, życzymy... (tekst z 30 grudnia 2008 roku)
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

Azotany | bluzki | wycieraczki | podlaskie | podkarpackie