Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


PRZEKAŻMY SOBIE ZNAK POKOJU
PRZEKAŻMY SOBIE ZNAK POKOJU
Miewamy dziwne sny? Oto, Leszek Mały stąpa „ z paradnej pięty”, w towarzystwie jeszcze mniejszego człowieczka, który mu próbuje podetknąć jakąś poduszeczkę z bibelotami. Tymczasem Leszek spoglądając filuternie pod górę, poufale klepie po ramieniu Don Tuska. Ów skromnie, z pewnym nawet zażenowaniem, uśmiecha się. Moją uwagę jednak przyciąga przytulny "transporter" bibelotów. Nie do złudzenia przypomina mój jasieczek? Bez którego nie da mi się zasnąć? Jakim cudem dostał się w obce ręce? Liliput z moim jasieczkiem zapadł się pod ziemię! Leszek Mały wspina się na palce, żeby mocniej chwycić klapę marynarki Dona Tuska. Ale wciąż technika wpinania odznaczeń jest dlań źródłem stresu. Don Tusk miłosiernym grymasem rozluźnia ciało, boleśnie kłute przez Pana Prezydenta. Wreszcie się udało… Order Orła Białego! - Wiwat Prezydent! Premier! Parlament! Wiwat Wszystkie Stany! Zgoda buduje – niezgoda rujnuje! Lepiej mieć stu przyjaciół, niż jednego wroga!- krzyczę ze wszystkimi kibicami. - Panie Prezydencie! Księże Kardynale! Państwo Ministrowie Prezydenta! Szanowni Zgromadzeni!Prawdziwa władza nie dogadza! – pierwsze słowa Don Tuska miały być, czymś w rodzaju wiaderka zimnej wody, na radosny zgiełk - Nie desygnuję na Kandydata do Walki o Prezydenturę, Sikorskiego. Ponieważ, nie tylko z najwyższą odpowiedzialnością traktuję ten zaszczytny Urząd, i Polaków! Nie dopuszczę także do kabaretu, choćby w najświetniejszym wydaniu, miłego mojemu sercu Palikota. Nawet nie chodzi o gwarantowany wówczas brak poprawności politycznej. Sam Palikot zbyt dba o zachowanie własnej niezależności, o swobodę wypowiedzi, żeby zdecydował się na imperatyw nieustannej i wieloaspektowej samokontroli, i wręcz nadzoru wszystkich instytucji i obywateli Państwa, nad całym swoim życiem, i każdym zachowaniem! Noblesse oblige, Order Orła Białego, zobowiązuje mnie do największego namysłu w tej kwestii. Zasięgnąłem opinii Pana Prezydenta, który też w twardych zmaganiach o Drugą Kadencję, wolałby nawet przegrać – jeśli taka będzie wola Elektoratu – z przeciwnikiem politycznym, z najwyższej – że się tak brzydko wyrażę- półki! W tym uroczystym dla mnie osobiście momencie, ogłoszę coś na co od dawna czekają Polacy! Powiem krótko, Komorowski! W prawyborach wewnątrzpartyjnych zdecydowanie wygrał Primum Inter Pares Naszego Parlamentu. Wielki patriota, więzień polityczny i niezłomny bojownik o Wolną Polskę, i Demokrację, Bronisław Komorowski! Mam zaszczyt, Panie Prezydencie, zgłosić formalnie kandydaturę Bronisława Komorowskiego, do rywalizacji o Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej, i przekazać stosowną dokumentację w tej sprawie, na ręce Państwowej Komisji Wyborczej! - Szanowny Panie Premierze! Księże Kardynale! Polacy! Jako Prezydent, muszę stwierdzić!Troska o dobro wspólne, która legła, co do czego nikt nie powinien mieć żadnej wątpliwości, która legła, że tak powiem, i nie będę tu w niezgodzie ze swoimi najgłębszymi przekonaniami, u podstaw Pana decyzji, Panie Premierze, o Pańskiej rezygnacji z kandydowania o Prezydenturę… Ta troska, w imię odpowiedzialności, nie bójmy się nazwać wprost, o losy Rzeczypospolitej, wraca Polsce, Naszej Ojczyźnie, wszystkim obywatelom, wszystkim Polakom, powiem krótko, że się tak wyrażę, wraca wiarę, że różniąc się nawet głęboko, potrafimy się, że tak powiem, różnić pięknie! Gratulując Panu najwyższego wyróżnienia, jaki może być wręczone odznaczonej osobie, zarazem , że się tak wyrażę, dziękuję jako urzędujący Prezydent, że w tej Pana trosce, zadbał Pan także o wydźwięk że się tak wyrażę szerszy , europejski, a nawet, że niech mi będzie wolno – światowy… Bez żadnej przesady, ośmielam się powiedzieć „światowy”, naszych przyszłych zmagań o Najwyższy Urząd w Państwie... Który wciąż mam zaszczyt reprezentować! Na potwierdzenie moich słów poproszę teraz o komentarz Jego Świątobliwość Eminencję, Księdza Kardynała ! - Dziękuję Panu Prezydentowi, wszystkim zgromadzonym! Wierzącym i niewierzącym, naszym obywatelom Naszej Ojczyzny, za możliwość skomentowania tego wielkiego wydarzenia...Nie lękajcie się! Za Sprawą Opatrzności, Polska może spodziewać się Gołębicy Pokoju! Ponieważ wszyscy zdecydowaliśmy się prostować nasze ziemskie ścieżki! Odrzucić animozje, niechęci i nienawiści… Zgoda buduje! Niezgoda, rujnuje! Jak trwoga, to do Boga, wtedy Pan Bóg rękę poda! Przekażcie sobie Znak Pokoju! - O’kay!- wtóruję Autorytetom. Chociaż akceptacji towarzyszy niepokój. - Gdzie jest mój jasieczek? To już Ojczyzna nie ma poduszeczek pod ordery? Dlaczego- mój? Jak mam spokojnie śnić, kiedy bez jaśka nie zasnę? Jak śnić o Powszechnym Pokoju? A może to Znak? Naprawdę chcesz Pokoju? NAPRAWDĘ CHCESZ POKOJU, GOTUJ SIĘ NA WOJNĘ!
wardęszkiewicz
Ocena: 3,00, ilość głosów: 0, ilość wyświetleń: 168
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: PRZEKAŻMY SOBIE ZNAK POKOJU


Brak komentarzy dla tego felietonu


Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: PRZEKAŻMY SOBIE ZNAK POKOJU
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

slaskie | Tuniki | materace | mazowieckie | miasta