Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (178)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
M jak miłość, N jak naiwność (09-09-2010 01:14)
Państwo bliżej bezdomnych (09-09-2010 12:42)
Rodzina (09-09-2010 12:06)
Nike – ostatnia nadzieja (09-09-2010 09:56)
Felieton dla Reklamożerców (08-09-2010 08:00)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


Było nie było
Było nie było

Pierwsze, co w ogóle zrozumiałem z całej afery hazardowej, to ogłoszony przez Zbigniewa Chlebowskiego fakt, że jej nie było. Zgadzam się z tym poglądem; gdyby była, to by nie było komisji śledczej, tylko proces przed niezawisłym sądem. W polskim parlamentaryzmie utarło się, że komisje śledcze niekoniecznie są następstwem afer, bywają zaś ich zarzewiem. Niezawisłe sądy, ba, prokurator nawet, czyli ktoś, kto decyduje o tym, czy w ogóle warto iść do sądu, wymagają otóż dowodów. Brak takowych, przy jednoczesnym woluntaryzmie, czyli chciejstwie upartych oskarżycieli, stanowi przesłankę do uruchomienia machiny śledczej na terytorium Sejmu RP: nie można nikogo zamknąć w pierdlu, ale można obrzucić błotem i ugrać na tym procenty do sondaży, wypromować Kempę tak jak wcześniej Ziobrę, no i najważniejsze - można zrobić show. Człowiek XXI wieku domaga się zaś bardziej igrzysk niż chleba, błędnie sądząc, że uczestnicy tych igrzysk walczą o więcej chleba dla mas.

Trwający przez cały 2009 rok kryzys wywołał ogromną koniunkturę na pisanie o kryzysie i walkę z kryzysem; tymczasem premier Tusk ogłasza, że w Polsce kryzysu nie było. Abstrahując od prawdy o kryzysie w Polsce, premier popisał się szczerością rozbrajającą i nietypową dla polityka. Nawet jeśli kryzysu nie było, w interesie lidera partii rządzącej, a ubiegającej się o utrzymanie władzy, jest propagowanie hagiograficznego bohaterstwa, jakim się owa partia odznaczyła zwalczając kryzys dla dobra elektoratu. Zrobiliśmy co w naszej mocy, naszkicowaliśmy plan, zrealizowaliśmy go mimo licznych przeciwności losu i kłód rzucanych przez opozycję, i proszę - oto kryzysu nie ma. To właśnie oznajmiłby rasowy polityk i nie pozwoliłby sobie udowodnić, że opowiada banialuki. Oznajmiłby, gdyby był pewien, że prawda o kryzysie długo jeszcze nie wyjdzie na jaw; szczerość Tuska może oznaczać, że po prostu nie chce on wyjść na idiotę wiedząc, że lada miesiąc tak zwany kryzys 2009 roku oficjalnie ogłoszony zostanie kaczką dziennikarską stulecia.

Pandemii świńskiej grypy również nie było, była natomiast zmowa. Rząd samej tylko Francji kupił 94 miliony sztuk szczepionek, z czego wykorzystano zaledwie 5 milionów. Międzynarodowe koncerny farmaceutyczne zamiast bawić się w uciążliwy i kosztowny marketing i sprzedawać szczepionki detalicznie po aptekach poszczególnym obywatelom, załatwiły sobie hurtowe dostawy dla rządów. Załatwienie odbyło się w sposób oczywisty, choć pewnie niemożliwy do udowodnienia. Zastanawiające, jak wielu fachowców, bo o milionach laików nie ma co wspominać, dało się nabrać na świńską grypę, podobnie jak wcześniej na ptasią, SARS, dziurę ozonową i wiele innych baśni.

Nie było i nie ma globalnego ocieplenia, choć zdesperowani ekoterroryści próbują jeszcze dowodzić, że minus 30 stopni przy gruncie w Suwałkach to zawoalowany efekt ocieplenia klimatu. Nie było broni jądrowej w Iraku. Wszystkie te drobiazgi zyskują na znaczeniu, gdy dokładnie policzymy, do jakich doprowadziły konsekwencji.

Negacjonizm to termin, który oznacza pogląd głoszący, że nie było holocaustu. Propagowanie owego "kłamstwa oświęcimskiego" jest przestępstwem ściganym z urzędu, zagrożonym grzywną lub karą pozbawienia wolności do lat 3. Negacjonizm w dziedzinie globalnego ocieplenia lub świńskiej grypy na razie jest tylko modną ekstrawagancją, podobnie jak e-papieros, którego władze chcą zakazać. Zdecydowanie bezkarnie i bezpiecznie można natomiast głosić czego lub kogo nie będzie, biorąc przykład z Francisa Fukuyamy i Krzysztofa Kononowicza, którzy to myśliciele pospołu głoszą, że nie będzie niczego.

www.maciejochocki.blogspot.com

Maciej Ochocki
Ocena: 4,68, ilość głosów: 354, ilość wyświetleń: 1664
Oceń ten felieton:

Poleć ten felieton znajomemu


Komentarze

Komentarze do: Było nie było
To mi se dopagja!
Wreszcie felieton na miarę mojego oczekiwania, sadze że nie jedyny, acz rzadki jak krew alkoholika.
Gandi13
18-03-2010 08:52:07 PM

jeszcze jeden głos w kwestii "ocieplenia klimatu"
Pański zrównoważony dystans do "prawd objawionych" przez koniunkturalnych polityków, media, i posłuszny w/w vox populi, jest przez Pana dobrze prezentowany... I dobrze mi się czyta... "Piąteczka"!
Michał Wardęszkiewicz
17-03-2010 06:20:51 PM

Dobry felieton
Przyzwoity poziom, tak trzymaj !
megane
16-03-2010 10:42:18 PM

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz do: Było nie było
Tytuł
Treść
Autor
Wpisz tekst z obrazka:

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

płyty drogowe | systemy dociepleń | materace do spania | limity | Praca przez internet