Szukaj Strona Główna   Wszystkie felietony   Kontakt   Napisz Felieton   Regulamin
Kategorie
Codzienność (258)
Kultura (53)
Media (159)
Obyczaje (214)
Ona-On (81)
Polityka (223)
Społeczeństwo (330)
Sylwetki (42)
Inne (316)
Poczekalnia (168)

Subskrypcja
Powiadamianie o nowych felietonach:


Reklama

Ostatnio komentowane
To będzie ten medal? (30-07-2010 01:31)
Ekshibicjonizm gorszy od faszyzmu! (29-07-2010 11:35)
Wirtualna randka jak z Tesco (29-07-2010 12:33)
Firma (29-07-2010 10:37)
Czas na reklamę (29-07-2010 02:12)

Zaloguj się
Login:
Hasło:
zarejestruj się

Perfumeria internetowa
Domzapachow.pl - perfumeria internetowa

Najpłodniejsi autorzy


1 do 10 z 55 znalezionych
Dzień dobry, ja w sprawie pracy.
Jest taki skecz kultowej dziś grupy Monty Pythona – „Głupia rozmowa kwalifikacyjna”. Występujący w roli managera John Cleese prowadzi rozmowę w sprawie pracy z kandydatem, którego gra Graham Chapman, a cała akcja przebiega w gabinecie o niesprecyzowanej lokalizacji. John raz po raz wystawia kandydata na próbę, nieustannie notując własne spostrzeżenia. Graham musi między innymi w czasie pięciu sekund wytłumaczyć dlaczego przesłuchujący go manager zadzwonił właśnie dzwonkiem.
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 4,40, ilość głosów: 10, ilość wyświetleń: 192
Dodany: 21-04-2010

Surviving Easter
Pamiętacie te dziecięce lata, kiedy życie było naiwnie magiczne? Kiedy w Świętach Wielkanocnych chodziło o czekoladowe jajeczka, a największą frajdę dawało szukanie klocków Lego pomiędzy krzaczkami, w ogródku? Cóż… te czasy skończyły się dawno, dawno temu! Dziś Święta Wielkiej Nocy to koszmar. Prawdziwa udręka!

Zacznę od początku. Przychodzi Wtorek. Nie jest to jednak zwykły, marcowy wtorek. Jest to preludium do Wielkiego Tygodnia.
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 3,00, ilość głosów: 2, ilość wyświetleń: 673
Dodany: 06-04-2010

Hipermarkety? O nie, lepiej ratujmy sklepiki osiedlowe!
Jest weekend. Po ciężkim tygodniu w pracy i na studiach nadchodzi czas, w którym wypadałoby wypełnić lodówkę. Ponieważ jedyne, co można w niej znaleźć, to światło. Wsiadam więc w auto i jadę do hipermarketu. I nie mam tu na myśli galerii handlowej, na przykład Forum czy Silesia CC, gdzie godzinami przymierza się spodnie. Chodzi mi o klasyczny market - Tesco.
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 4,19, ilość głosów: 21, ilość wyświetleń: 678
Dodany: 05-06-2009

Felieton o tym, że kosząc trawnik zmarnuję piątą część swojego życia, aż wpadnę w furię i zabiję kogoś podkaszarką firmy Black & Decker!
Pamiętacie jeszcze przełom wieków? W całej Polsce, przede wszystkim zaś w Warszawie, ludzie masowo przeprowadzali się do centrów miast. Firmy deweloperskie hurtowo wypuszczały na rynek budynek za budynkiem, a banki oferowały coraz lepsze kredyty hipoteczne. Przeprowadzka do centrum była więc idealnym rozwiązaniem dla ludzi robiących kariery, oraz szukających aktywnego życia społeczno-kulturalnego. Dziś trend ten zaczyna się odwracać.
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 4,40, ilość głosów: 5, ilość wyświetleń: 474
Dodany: 27-05-2009

Jesteś sadystą? Zostań dentystą!
W zeszłym tygodniu było gorąco. Bardzo gorąco. Temperatura ocierała się o to, czego można doświadczyć na środku Sahary. Na szczęście w Gliwicach jest lepiej niż w Afryce. I nie mam tu na myśli, że na ulicy Zwycięstwa nie spotkamy szamana, który zdecyduje o rodzaju naszej śmierci. Chodzi mi o to, że ta namiastka cywilizacji, jakiej tu doświadczamy, pozwala nam na wejście do sklepu w celu kupienia zimnego napoju. Albo lodów.
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 2,75, ilość głosów: 4, ilość wyświetleń: 389
Dodany: 16-05-2009

Korki samochodowe zabijają moje miasto
Postanowiłem wczoraj wybrać się do dawno nieodwiedzanej wypożyczalni DVD. Jako miłośnik świetnego aktorstwa, zdecydowałem się zobaczyć film „Upadek" z Michaelem Douglasem. Film ten zaczyna się od sceny, w której główny bohater stoi w gigantycznym korku. Jest upał, a samochody nie posuwają się nawet o pół metra. Pełen frustracji, wysiada z auta i w morderczym szale rusza piechotą do domu, ciężko raniąc każdego, kto chociażby zajdzie mu drogę.
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 4,54, ilość głosów: 13, ilość wyświetleń: 635
Dodany: 02-05-2009

Banki kradną nam puby - musimy je uratować!
W ciągu ostatnich kilku tygodni byłem najbardziej zapracowanym człowiekiem RP. Paradoks i to podwójny! Jestem bowiem znany z lenistwa. A po drugie, jako materialista, sam nie wiem kiedy zgodziłem się na pracę za darmo?! Dlatego zwykle po ciężkim dniu szukania sponsorów, organizacji koncertu, pisania artykułów i użerania się z Redaktor Naczelną, mam ochotę wyskoczyć na piwo. I tu pojawia się problem.
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 3,91, ilość głosów: 11, ilość wyświetleń: 449
Dodany: 25-04-2009

A czy Ty jadłeś w te Święta pisanki, Głupku?
Jest Poniedziałek Wielkanocny. Znany również jako "śmigus - dyngus". Zapewne jesteś już dawno po święceniu koszyczka, po uroczystym wielkanocnym śniadaniu, po suszeniu ubrań, które zostały dziś wielokrotnie zalane wodą. Tak, Święta Wielkanocne są już na finiszu. Mimo to postanowiłem napisać dziś felieton dotyczący owych Świąt właśnie. Dlaczego?

Pozwól, że zacznę od genezy. Około dwa tysiące lat temu, w mieście zwanym Jerozolimą, ukrzyżowany został pewien człowiek.
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 4,00, ilość głosów: 24, ilość wyświetleń: 624
Dodany: 13-04-2009

Dajcie mi szansę, a przekonam was do śląskiego!
Zauważyliście? Od kilku tygodni w internecie, prasie oraz telewizji trwa kampania reklamowa Województwa Śląskiego. "Sląskie. Pozytywna energia". Kampania ta, przy wsparciu Unii Europejskiej, jest robiona z rozmachem i bardzo profesjonalnie. Pojawiające się tam symbole mają zbudować wizerunek turystyczny i gospodarczy tego regionu. Jest to ewenement na skalę ogólnokrajową. Żadne inne województwo nie odważyło się jeszcze na podobny projekt. A to źle! Region jest bowiem towarem.
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 4,20, ilość głosów: 15, ilość wyświetleń: 380
Dodany: 09-04-2009

Andy ma już roczek!
Miałem dziś napisać felieton o inauguracji sezonu 2009 w Formule 1. Po ponad stu dwudziestu trzech dniach oczekiwania możemy znowu emocjonować się każdym weekendem z tą Królową Sportów Motorowych. Już pierwszy wyścig przedstawił nam wiele nowości. Nowy kierowca, nowy team - który de facto wyrósł nagle na faworyta do wygrania tytułu, może nawet w połowie sezonu(!) - nowe zasady, nowe bolidy. Aż chciałoby się zaśpiewać "Jezu jak się cieszę, z tych króciutkich wskrzeszeń".
Andy Rutheford
Więcej... Poleć znajomemu
Ocena: 2,17, ilość głosów: 6, ilość wyświetleń: 481
Dodany: 31-03-2009


<< Początek | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | Następna strona >> | Koniec >>

Copyright by felieton.pl 2004. InetMedia - pozycjonowanie stron www, Linki, Felietony
Felieton.pl poleca: Hotele w krakowie, Cityinfo

dolnoslaskie | spodnie damskie | lubuskie | malopolskie | Reumatologia