 |
 | (258) |
 | (53) |
 | (159) |
 | (214) |
 | (81) |
 | (223) |
 | (330) |
 | (42) |
 | (316) |
 | (178) |
|
 |
 |
 |
| (07-09-2010 12:06) |
| (07-09-2010 08:08) |
| (07-09-2010 06:11) |
| (07-09-2010 12:47) |
| (06-09-2010 09:54) |
|
 |
 |
|
 |
21 do 30 z 330 znalezionych
 |
|
Głównym założeniem reformy liceum jest to, aby szkoła kształciła gruntowniej i lepiej przygotowała uczniów do studiowania. Z jednej strony to bardzo dobry pomysł, bo na studiach zdobywamy wiedzę, która teoretycznie powinna być nam przydatna podczas kariery zawodowej i związana z branżą w jakiej chcemy pracować. Ale tylko teoretycznie, bo w praktyce czasami uczymy się rzeczy, które nijak się mają do nazwy naszego kierunku. |
kosti |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Znam profesora, który naucza studentów, że „ludzie w organizacji są jak kobiety, aby ją zachować przy sobie trzeba o nią dbać, szanować, zabiegać, troszczyć się i... kochać. W innym przypadku odejdzie uszczęśliwiać kogoś innego...”
Ten alegoryczny cytat niesie w sobie trywialne przesłanie: jeśli kogoś cenimy - musimy mu to okazać. |
Janusz Niżyński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Wczoraj wieczorem, kiedy leżałem obok mojej dziewczyny w łóżku, rozmowa zeszła nagle na bajki, na jakich się wychowywaliśmy. To skłoniło mnie do wspomnień. Bajki mojego dzieciństwa nie były może i szczytem wychowawczych przesłanek, ale to, co puszczają dziś dzieciom jest o wiele gorsze. Dzisiejsze dzieci wychowują się na "Pokemonach" i serialu "Hannah Montana". Moje pokolenie wychowało się na "Kapitanie Daimos" i "Tsubasie". |
Andy Rutheford |
|
|
|
 |
 |
 |
|
W mojej toalecie jest bezpiecznie. Wyrazisty akcent męski - pisuar... Zawieszony na wysokości, projektowo skorygowanej z troską o mój komfort, w pozycji stojąc. Obok mocarny sedes, zważywszy, że jeżeli już coś zechce mi się przeczytać, to optimum mojej percepcji towarzyszy wypróżnienie. Malutka umywalka z lustrem dodaje higienicznego blasku tej mojej Małej Akademii... Żyć nie umierać!
Dziś doznaję dodatkowej iluminacji. Komentarz publicysty "Dziennika" do gry strategicznej "Total War". |
wardęszkiewicz |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Kryzys. Słowo odmieniane ostatnimi czasy przez wszystkie przypadki i tłumaczone na wszystkie dialekty afrykańskich plemion nie szokuje już tak jak kiedyś. Mimo tego, że premier zrobił się stanowczy jak przysłowiowa baba z ZUS-u i zarządził natychmiastowe cięcia i szukanie oszczędności na trudne czasy, większa część społeczeństwa nie przeprowadziła się do czwartego kartonu pod wejściem Lidla czy Biedronki w celu robienia jak najwcześniej zakupów po promocyjnych cenach. |
Michał Z. |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Prawo Wienera: wszystko jest możliwe dla osoby, która nie musi tego robić.
Prawo Menckensa: ci co umieją - robią, co nie umieją – uczą.
Rozszerzenie Martina: ci co nie umieją uczyć – zarządzają.
Ekstrapolacja Belaniego: ci co nie umieją zarządzać – doradzają.
Wykładnik Taylora: ci co nie umieją doradzać – naśladują.
Naśladowanie – sztuka jak każda inna (refleksja autora).
Van Meegeren był niezwykłym malarzem. |
Janusz Niżyński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Większość z nas dąży do swojego rodzaju samorealizacji. Przykładem tego może być założenie generalnej komórki społecznej jaką jest rodzina. Kolejnym przykładem samorealizacji może być własna pasja czy chociażby ta niekiedy najbardziej przysłaniająca świat czyli kariera zawodowa. I tutaj chciałbym się skupić na tym ostatnim czyli na takim zawodowym ukontentowaniu. |
MICHU |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Zima zaatakowała nasz cudowny kraj zmuszając premiera do wygrzebania z dna swojej szafy szałowej czapki przywiezionej prosto z Peru, a Jarosława Kaczyńskiego do przywdziania beretu rodem z filmu "Diabeł ubiera się u Prady". Śnieg zawalił Pałac Kultury po samą iglicę. Jak zwykle nikt się niczego nie spodziewał. Drogowcy mają pole do popisu, a ja zamarzam codziennie na przystanku czekając na notorycznie spóźniony autobus. |
Michał Z. |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Wiejski pastuch kocha muzykę. Dlatego na fujarce z radością podgrywa swej trzodzie. Pewnego dnia panna z dobrego domu bierze go omyłkowo za słynnego muzyka i zaprasza na przyjęcie do luksusowej willi. Przyjęcie kończy się totalną klapą. |
Janusz Niżyński |
|
|
|
 |
 |
 |
|
Chodzę do szkoły, która dąży do bycia "szkołą prestiżową". I chyba jej się to udaje. Co roku mamy minimum 10 finalistów przeróżnych olimpiad i często większość z nich zostaje laureatami. W większości są to uczniowie klas profilowanych- matematycznej lub dwujęzycznej (polsko-niemiecka -> 12 godzin języka niemieckiego (niemiecki, landeskunde*, geografia i WOS). Jako dość obiektywny obserwator "szkolnych sukcesów" i komentarzy nauczycieli mam na ten temat swoje zdanie. |
A.K. |
|
|
|
 |
 |
<< Początek | << Poprzednia strona | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | Następna strona >> | Koniec >>
|
 |
 |
| (03-09-2010) |
| (02-09-2010) |
| (20-08-2010) |
| (20-08-2010) |
| (18-08-2010) |
|
 |
 |
 |
| (320929) |
| (309524) |
| (187004) |
| (169806) |
| (154147) |
|
 |
 |
 |
| (4,69) |
| (4,69) |
| (4,69) |
| (4,69) |
| (4,69) |
|
 |
 |
|